sobota, 23 marca 2013

MINDFULNESS wstęp do uważności


Co to jest Mindfulness – Uważność?


Określenie MINDFULNESS tłumaczone w języku polskim jako UWAŻNOŚĆ wywodzi się od 

angielskiego przymiotnika mindful – uważający, troskliwy, dbały, świadomy.

Jon Kabat-Zinn określa uważność jako szczególny rodzaj uwagi: świadomej, nieosądzającej i skierowanej 


na bieżącą chwilę.

„Mówiąc najprościej, uważność to świadomość każdej chwili. Pielęgnuje się ją przez celową koncentrację na rzeczach, nad którymi zwykle się nie zastanawiamy. Jest to systematyczny rozwój nowych rodzajów kontroli i mądrości w naszym życiu, oparty na naszych wewnętrznych zdolnościach relaksacji, skupiania uwagi, świadomości i percepcji.
Jon Kabat-Zinn, Życie Piękna Katastrofa”
Uważność jest sposobem uczenia się bezpośredniego kontaktu ze wszystkim, co pojawia się w naszym 
życiu, brania odpowiedzialności za własne życie, dbania o siebie poprzez świadomą i systematyczną własną 
pracę ze stresem, bólem, chorobą oraz wyzwaniami codziennego życia.
Dzięki zwiększaniu świadomości funkcjonowania ciała, umysłu i pojawiających się emocji odzyskujemy 
wewnętrzną harmonię. Program Redukcji Stresu Oparty na Uważności pozwala nam uwolnić wewnętrzne 
zasoby (wewnętrzną siłę) i cieszyć się życiem.

Co daje bycie uważnym?

Stosowanie metody mindfulness w każdej bieżącej chwili, czyli prowadzenie uważnego życia, daje 

wiele korzyści.

Poprzez bycie obecnym, świadomym każdego momentu, zwiększamy umiejętności radzenia sobie w 
stresujących czy trudnych sytuacjach.
Jednocześnie uczymy się poznawać objawy psychosomatyczne spowodowane stresem.
Potrafimy świadomie stosować relaks, rozluźnienie ciała i uspokojenie umysłu.
Lepiej radzimy sobie z trudnymi emocjami.
W rezultacie wzmacniamy poczucie własnej wartości oraz pewności siebie, a także pobudzamy kreatywność 
i autoekspresję.
Jesteśmy bardziej efektywni i zmotywowani do działania.
Odzyskujemy poczucie siły i wewnętrznej mocy, którą każdy z nas posiada.

Podstawy ćwiczeń uważności według Jon Kabat-Zinna.

Najważniejszym warunkiem, bazą praktykowania uważności jest bycie otwartym. Nie krytykuj, nie 
przekreślaj tej metody ani nie bądź jej fanatykiem. Otwórz się i powiedz sobie: spróbuję, i wykonuj 
ćwiczenia z pełnym zaangażowaniem.

Nie osądzaj. (powstrzymuj się od oceniania, nie etykietuj, nie oceniaj, wyłącz automatyczne osądy, np. to 

nudne, to nie działa, ja tego nie potrafię)


Bądź cierpliwy. (sprawy muszą rozwijać się w swoim tempie, jak motyl dojrzewający w kokonie, czekaj 

spokojnie na każdą kolejną chwilę)


Miej świeży umysł. (nie miej oczekiwań, przekonań i własnych koncepcji; każda chwila jest inna i 

niepowtarzalna, miej umysł początkującego)


Ufaj. (buduj zaufanie do samego siebie i do własnych uczuć, bierz odpowiedzialność za bycie sobą, nie 

naśladuj nikogo, nawet największych mistrzów)


Nie wysilaj się. (praktykowanie uważności to tylko bycie, nicnierobienie, nie ma innego celu tylko bycie 

samym sobą w bieżącej chwili, nie wyznaczaj żadnego celu, bez wysiłku po prostu odczuwaj)


Akceptuj. (postrzegaj rzeczy, jakimi są w danej chwili, nie sprzeciwiaj się temu, co cię spotyka, nie 

zaprzeczaj, to są fakty, np. nadwaga albo palenie papierosów, akceptacja ta nie oznacza bierności ani braku 

zasad)


Odpuść sobie. (tylko obserwuj, pozwól pojawiać się myślom i emocjom, nie podążaj za nimi, nie zatrzymuj 

niczego, niech wszystko łagodnie płynie)


Jak to robić?

Zanim zaczniesz dzień, popatrz przez chwilę przez okno i poczuj, że oddychasz.
Pierwszą poranną herbatę lub kawę pij powoli, bez pospiechu.
Myj uważnie ręce (albo zęby).
Zanim wyjdziesz do pracy, żegnaj się uważnie z domownikami (lub z kotem) – przytul, popatrz w oczy.
Zanim odbierzesz telefon, weź głęboki wdech.
W pracy nastaw sobie budzik co 1 h i świadomie oddychaj przez chwilę.
Idź uważnie do windy lub do samochodu (poczuj stopy).

Podstawowe techniki Uważności – Mindfulness:

Świadomość ciała (skanowanie ciała – body scan)


Świadome oddychanie (doświadczanie oddechu – awareness of breathing)


Mindful joga (uważna praca z ciałem – mindful movement)


Medytacja (bycie świadomym obecnej chwili – choiceless awareness)


Medytacja w ruchu (świadome chodzenie – mindful movement)

 Mindful eating- Technika uważnego jedzenia







.. rozjerzyj się... otwórz oczy... 

.... rozejrzyj się... 

... tyle rzeczy... można tutaj dostrzec... 






Mindfull - to życie z umiejętnością docenienia każdej trwającej chwili, sekundy, w której jesteśmy- to pełna świadomość wykonywanych czynności takich jak jedzenie, praca, czytanie, rozmowa z kimś. We wszystkim jesteśmy na 100%. KONIEC z automatem. KONIEC z życiem jak roboty, z byciem zaprogramowanym. Z bezmyślnym wykonywaniem zwykłaych czynności, z pośpiechem i czekaniem na lepsze jutro(po przecież już za chwilę będę w domu, już jutro weekend, za tydzien święta a za kilka miesięcy wakacje)!
Przecież wszystko co mamy to ta CHWILA, poczujmy jej smak, zapach, wsłuchajmy się w Nasze reakcje, obserwujmy je oraz otoczenia w którym się znajdujemy. Wyłapmy wszystkie bodźce, które w tym momencie do Nas docieraja. Odnajdzmy w sobie tą pierwotną radość z samego faktu bycia, życia, jestestwa. CELEBRUJMY TERAŹNIEJSZOŚĆ!!!!:)



Dziękuję i pozdrawiam

piątek, 15 marca 2013

Coś praktycznego


Na jednej ze stron internetowych znalazłam interesujący artykuł:


Przeciętnie spożywamy 3 – 5 posiłków w ciągu dnia. Czynimy to dzień po dniu całe życie. Ciągle słyszymy, aby zważać na to, co przyjmujemy do swojego wnętrza, do siebie. Nie chodzi tylko o jakość Naszych myśli, emocji, chodzi też o jakość posiłków, którymi karmimy Nasze ciała.

Chcę zwrócić uwagę na to jak ważna jest atmosfera, w której powstaje posiłek. 

Słowo „posiłek” – sięgamy po niego w celu zasilenia siebie, przyjmujemy go dosłownie ” po siłę.”

Obserwowałam dzisiaj rano bliską mi osobę, która piekła rogale dla całej rodziny. Panie wiedza ile to „roboty” z takim drożdżowymi rogalami. Starsza dama kszątała się po kuchni, widać było na jej twarzy zmęczenie, napięcie, kropelki potu perliły się na jej czole, spieszyła się, była zdenerwowana, i wściekła – całe zadanie troszkę ją przerosło.
Zamiast radosnych okrzyków, podśpiewywań i przyjemnej krzątaniny jedyne co słyszałam to rzucane pełnym zniecierpliwienia głosem szybkie komendy, pełne umęczenia westchnienia oraz inwokacje do „wszystkich świętych”, o to aby to całe „cudowne” przedsięwzięcie dobiegło wreszcie końca.
W pewnym momencie zobaczyłam płynące od tej istoty energie , płynęły one wartkim strumieniem wprost do „robiących się” rogalików. Westchnienia przybrały obraz ciężkich, oblepiających częstotliwości z obszaru szarości. Stałam zachwycona swoim odkryciem, a jednocześnie przerażona, uświadomiwszy sobie jakie konsekwencje zdrowotne, „energetyczne” można będzie odczuć po spożyciu owych „zachęcająco” wyglądających rogalików. Niestety nie tylko na drożdżach rosły owe pyszności i nie tylko słodki ser i wiśniowe konfitury stanowiły ich nadzienie. Były to powolnie tykające „bomby zegarowe”, takie ze spóźnionym zapłonem.
Po jaką „siłę” sięgamy kiedy spożywamy przyrządzony w takiej atmosferze posiłek ?
Ważnym jest nie tylko to co jemy, w jakich ilościach jemy, ale też kto i w jakim nastroju , z jakim nastawieniem przygotowywał posiłek.
W obecnych czasach wiele młodych, pracujących i zagonionych kobiet, młodych mam skwapliwie korzysta z pomocy ( mamy, teściowej, babci, cioci czy jeszcze kogoś innego) w przygotowywaniu posiłków dla swych ukochanych, malutkich pociech lub całej rodziny. Zachęcam do przeprowadzenia eksperymentu: obserwujcie osobę, która codziennie przyrządza dla was posiłki …. możecie być bardzo zdziwione lub zdziwieni.
Czasami lepiej jest nie zjeść i będzie to z większym dla nas pożytkiem niż jeść specjały nadziewane napięciem, zniecierpliwieniem i zmęczeniem innych osób, które czynią to z obowiązku a nie z miłości.
Oto kilka wskazówek, które dobrze byłoby zastosować przed i w trakcie przygotowywania posiłków, aby to co jemy dodawało nam sił, a nie wręcz odwrotnie odbierało:

1. Przed zabraniem się do gotowania usiądź choć na 5 minut, wycisz się, zrelaksuj, weź 20 połączonych oddechów lub zastosuj inna dla ciebie skuteczną technikę relaksu ciała i umysłu.

2. Przebierz się w strój, w którym możesz sobie pozwolić na „zachlapanie, poplamienie.”. Chodzi o to, aby porzucić kontrolę i czujność związaną z możliwością ubrudzenia stroju – taka kontrola rodzi napięcie co skutkuje niezadowolenie.

3. Włącz miłą dla twych uszu muzykę, aby inspirowała i prowadziła Cię podczas wszystkich czynności. Jeżeli masz ochotę śpiewaj i tańcz to z pewnością nie obniży wibracji posiłku, który właśnie przygotowujesz, a wręcz odwrotnie wzbogaci go wysokimi częstotliwościami i płynnym ruchem. Możesz swobodnie eksperymentować świadomie wybierając podczas gotowania ulubioną muzykę, osoby dla której gotujesz strawę.

4. Przez cały czas bądź uważna/y i skupiona/y na tym co robisz, nie chodzi o napięcie ale beznapięciową obecność tu i teraz. Unikniesz wtedy wszelkich skaleczeń, zadrapań, oparzeń, przesoleń, przypaleń.

5. Pomyśl o osobach dla których przyrządzasz jedzenie, pomyśl o każdej z nich przez chwilkę, zamknij oczy, poczuj czego ta osoba teraz najbardziej potrzebuje i przekaz tą wibrację, energię pożywieniu które dla niej przygotowujesz. To jakby mentalne przyprawianie potraw. Fizycznie stosujesz różne smaki, tworząc wspaniałe kompozycje, dodajesz sól, bazylię, majeranek, kminek, oregano itd. Tym razem dodaj jeszcze wibrację uśmiechu, spokoju, radości, ruchu, szybkości, zdecydowania itd. Co komu potrzeba w danym dniu, w tej chwili.

6Jeśli to tylko możliwe staraj się używać jako narzędzi np., do mieszania, próbowania własnych dłoni – to poprzez nie przekazujesz wiele wspaniałych częstotliwości, to one, a nie łyżka są „żywe”.

7. Jeśli czujesz się źle, osłabiona/y , przygnębiona/y, a krótki relaks nie pomaga – zdobądź się na to, aby nie przygotowywać posiłku dla siebie i innych – martwy a nawet powiedziałabym skażony posiłek nie przyniesie nikomu korzyści, może jedynie osłabić.

8. Unikaj pośpiechu, daj sobie czas. Bądź świadoma/y, że to co w tej chwili robisz to przygotowujesz strawe dla ciała zgodnie z zasadą: „Mens sana in corpore sano”.



Ewa Lalita Kałuska








Dziękuję i pozdrawiam:)