poniedziałek, 21 października 2013

touch and live

Wyraża więcej niż tysiąc słow. 

Kazdy z Nas od zawsze pragnie go i potrzebuje.

Kazdy z Nas gdy go brak, odczuwa pustkę i samotność.
                       

  Dotyk

Koi skołotane nerwy, 
uspokaja duszę, 
relaksuje ciało



Dotyk to coś, co w dzisiejszej dobie i mediach straciło pierwotne znaczenie. Wypaczyliśmy sens dotyku. Zapomnieliśmy jak bardzo jest on ważny. Jak potrzebny by życ.

Dotyk czułości



 Uwielbiam "przypadkowe" rozmowy z których wyciąga się nie przypadkowe wnioski (słowo przypadkowe dałam w cudzyslowiu gdyż nie wierze w przypadki:)
Ostatnio odbyłam jedną z takich rozmów podczas masażu.

Klientka mówi do mnie:
- Wie Pani co, tak sobie właśnie myślę, że pomijając te wszystkie prozdrowotno-wyszczuplające aspekty masażu, ma on jeszcze jeden wymiar. Brakuje Nam czułości i bliskiego kontaktu z drugą osobą. Masaż daje Nam to czego nie może dać Nam dzisiejszy zabiegany świat. Męża ciągle nie ma. Dzieci są już dorosłe. Nie ma czasu na przytulenie się. Nie ma czasu na trzymanie kogoś za rękę. Tylko dzięki masażom człowiek jest w stanie jakoś zaspokoić potrzebę czułego dotyku.

Bingo!!!! Pomyślalam i ucieszyłam się niezmiernie, że ludzie naprawdę zaczynają dostrzegać rzeczy ważne. Podwójnie uradował mnie fakt, że ktoś myśli tak jak ja oraz potrafi to wyznać. 
Podziękowałam tamtej Pani za niezwykły komentarz i dziękuję Jej ponownie, za inspirację do napisania tego posta:)

Ilu z Nas bez oporu potrafi przytulic Mame? Potrafi złapać za rękę kogoś kto jest smutny i nie czuć wtedy skrępowania? Podać dłoń na przywitanie, ale nie dłoń, która jest jak roślinka wiotka i niepewna- tylko naturalna, szczera i silna?

Co się stało z Naszym pierwotnym odruchem? Gdzie podziała się zwykła czułość?
Trudne pytania i mało-optymistyczne odpowiedzi...

Brak czasu, brak chęci, uerotycznianie dotyku przez media, oziębłość emocjonalna. To wszystko sprawia, ze zapominamy o tym co wewnątrz siebie czujemy i potrzebujemy.
Przyszło mi na myśl jeszcze, ze przelewamy  Nasza czułość na zwierzęta, które mamy w domu i jest to forma odskoczni, która w jakiś sposób pozwala Nam zaspokoić potrzebę bliskiego kontaktu z drugim człowiekiem.



Postanowiłam zainspirować Was do przemyśleń na ten temat, dlatego na tym zakończę dzisiejsze rozwazania :P Następnym razem odniosę się bardziej konkretnie do dotyku przez masaż czyli o czymś dla duszy i ciała, czym na co dzień się zajmuje:)

Tymczasem zachęcam Was gorąco, spróbujcie zrzucić z siebie wszystkie opory i przytulcie Mame, chwyćcie za dłoń przyjaciela i podziękujcie mu, ze jest. Wyraźcie dotykiem wszystkie uczucia na, które zabraknie Wam słów.









Dziekuje i pozdrawiam

piątek, 4 października 2013

Miejsce




"Brak drogowskazów świadczy o tym, że Twe miejsce
nie jest tam, gdzie pokazują
lecz tam, gdzie Twoje serce"




Każdy z Nas szuka swojego miejsca, ale mając na myśli tylko miejsce w kontekscie położenia byłabym zbyt daleka od prawdy.
Miejsce, którego szukamy to Nasza rola w społeczeństwie, to Nasza pasja, to ludzie, którymi chcielibyśmy się otaczać, to praca, która sprawiłaby Nam radośc i wreszcie to filozofie/ religia, której odnalezienie nada Naszemu życiu właściwy sens.


Bardzo często błądzimy w życiu po omacku szukając, a nowa, lecz niewłaściwa droga- wywołuje w Nas uczucia flustracji i złości. Każda próba zmiany, podczas, której kierujemy się nie swoją, lecz innych- opinią, prowadzi w efekcie do chodzenia w kółko. Pogubiliśmy się w labiryncie Naszych emocji oraz narzucanych Nam ról i oczekiwań. Paradoksem zdaje się być fakt, że tak naprawdę, gdzieś tam w środku, sami najlepiej wiemy CZEGO CHCEMY OD ŻYCIA. Chaos wprowadza natomiast wszystko to co Nas otacza. Co nie jest Nami i nie jest Nasze.

W głebi duszy wszyscy mamy jakieś marzenia. Wszyscy czujemy, co tak naprawdę chcemy robić. Gdzie być, dokąd pójśc. Dlaczego więc jesteśmy tu gdzie jesteśmy i co więcej- czujemy się z tym źle?

Wielokrotnie zasłyszane gdzieś historie o niespełnionych marzeniach dudnią mi wciąż w głowie. Jedna z moich klientek powiedziała mi kiedyś, że uwielbiała w szkole matematykę, każdy powtarzał jej, że ma do tego niesamowity talent. Pragnęła iśc na studia z tym związane, lecz.... z racji, że czasy były jakie były, rodzice namówili ją do zostania przedszkolanką, bo taki zawód bardziej pasuje dla kobiety. I co? Po 30 latach wciąż ciężko Jej się pogodzić z tą zmarnowaną szansą.



Wsłuchujmy się w swoje wnętrze. To takie oczywiste a zarazem niezwykle trudne.

BYĆ SOBĄ- asertywnie i z konsekwencją od początku do końca- wyzwanie, które warto podjąć, aby osiągnąć w życiu równowagę i szczęście.


Wszystko zależy tylko i wyłącznie od Ciebie! Nie pozwól aby inni pokazywali Ci gdzie jest Twoje miejsce. Dlaczego?



   BO:
TWOJE MIEJSCE JEST TAM GDZIE TWOJE SERCE 







Dziękuję i pozdrawiam

poniedziałek, 30 września 2013

przebłyski






Lubię chwile, kiedy zaczynam czuć, kiedy odbieram świat emocjami, identyfikuje się z nimi i co więcej, pozwalam im płynąć, płynąć, płynąć. Takie chwile następują, kiedy słucham piosenek poruszających moją duszę, kiedy patrzę na małe zwierzątka lub bliskich mi ludzi. Są to przebłyski, ktore uświadamiają mi jak wiele czasu tracimy na myślenie- lekceważąc Nasze emocje, które gdzieś w środku są i tak naprawde one mowią Nam prawdę....

Dlaczego tak rzadko słuchamy swojego wnętrza? Skupiamy uwagę na szumie, który zewsząd Nas otacza, na chorej ambicji lub narzucanych przez Nas samych ramach.


A gdzieś tam w środku- jesteś  TY, prawdziwy TY a wraz z Tobą, te prawdziwe marzenia zagłuszane każdego dnia i wyparte przez szarą codzienność i automatyczne życie.



Kiedy wreszcie będziemy prawdziwi? Kiedy odważymy się unieść bagaż emocji nagromadzony przez lata- żyjąc w fikcyjnej rzeczywistości. Fikcyjnej bo skupionej na zewnątrz...

Człowiek, który nie czuje, tylko myśli, człowiek z umysłem bez duszy. Na to ukierunkowany jest dzisiejszy świat. A czymże jest życie bez wzruszeń, bez łez szczęścia z samego faktu istnienia?



Radość z bycia zrozumianym. Z wykonywanej pracy, która daje satysfakcję. Radość ze spotkania, na które długo się czekało. 

Łzy ze złości, kiedy coś idzie niezgodnie z planem. Kiedy ból duszy rozrywa serce. Łzy, kiedy uświadamiasz sobie własną samotność.

Każda emocja, którą czuje się całym sobą to dar. Dar, który pomaga zrozumieć dokąd iść.  Wskazówka pokazująca właściwy kierunek.


Nic nie dzieje się bezsensu. W każdej chwili może spotykać Nas coś, co sprawi, że odetchniemy pełną piersią- wdychając czyste życie.



Dla mnie emocje nadaja życiu sens. Czujesz, wiesz, że żyjesz. Tak naprawdę, jak często pozwalamy sobie czuć? Jak często oszukujemy siebie-wypierając uczucia i zamrażając je logiką umysłu?


Dziękuję i pozdrawiam

sobota, 23 marca 2013

MINDFULNESS wstęp do uważności


Co to jest Mindfulness – Uważność?


Określenie MINDFULNESS tłumaczone w języku polskim jako UWAŻNOŚĆ wywodzi się od 

angielskiego przymiotnika mindful – uważający, troskliwy, dbały, świadomy.

Jon Kabat-Zinn określa uważność jako szczególny rodzaj uwagi: świadomej, nieosądzającej i skierowanej 


na bieżącą chwilę.

„Mówiąc najprościej, uważność to świadomość każdej chwili. Pielęgnuje się ją przez celową koncentrację na rzeczach, nad którymi zwykle się nie zastanawiamy. Jest to systematyczny rozwój nowych rodzajów kontroli i mądrości w naszym życiu, oparty na naszych wewnętrznych zdolnościach relaksacji, skupiania uwagi, świadomości i percepcji.
Jon Kabat-Zinn, Życie Piękna Katastrofa”
Uważność jest sposobem uczenia się bezpośredniego kontaktu ze wszystkim, co pojawia się w naszym 
życiu, brania odpowiedzialności za własne życie, dbania o siebie poprzez świadomą i systematyczną własną 
pracę ze stresem, bólem, chorobą oraz wyzwaniami codziennego życia.
Dzięki zwiększaniu świadomości funkcjonowania ciała, umysłu i pojawiających się emocji odzyskujemy 
wewnętrzną harmonię. Program Redukcji Stresu Oparty na Uważności pozwala nam uwolnić wewnętrzne 
zasoby (wewnętrzną siłę) i cieszyć się życiem.

Co daje bycie uważnym?

Stosowanie metody mindfulness w każdej bieżącej chwili, czyli prowadzenie uważnego życia, daje 

wiele korzyści.

Poprzez bycie obecnym, świadomym każdego momentu, zwiększamy umiejętności radzenia sobie w 
stresujących czy trudnych sytuacjach.
Jednocześnie uczymy się poznawać objawy psychosomatyczne spowodowane stresem.
Potrafimy świadomie stosować relaks, rozluźnienie ciała i uspokojenie umysłu.
Lepiej radzimy sobie z trudnymi emocjami.
W rezultacie wzmacniamy poczucie własnej wartości oraz pewności siebie, a także pobudzamy kreatywność 
i autoekspresję.
Jesteśmy bardziej efektywni i zmotywowani do działania.
Odzyskujemy poczucie siły i wewnętrznej mocy, którą każdy z nas posiada.

Podstawy ćwiczeń uważności według Jon Kabat-Zinna.

Najważniejszym warunkiem, bazą praktykowania uważności jest bycie otwartym. Nie krytykuj, nie 
przekreślaj tej metody ani nie bądź jej fanatykiem. Otwórz się i powiedz sobie: spróbuję, i wykonuj 
ćwiczenia z pełnym zaangażowaniem.

Nie osądzaj. (powstrzymuj się od oceniania, nie etykietuj, nie oceniaj, wyłącz automatyczne osądy, np. to 

nudne, to nie działa, ja tego nie potrafię)


Bądź cierpliwy. (sprawy muszą rozwijać się w swoim tempie, jak motyl dojrzewający w kokonie, czekaj 

spokojnie na każdą kolejną chwilę)


Miej świeży umysł. (nie miej oczekiwań, przekonań i własnych koncepcji; każda chwila jest inna i 

niepowtarzalna, miej umysł początkującego)


Ufaj. (buduj zaufanie do samego siebie i do własnych uczuć, bierz odpowiedzialność za bycie sobą, nie 

naśladuj nikogo, nawet największych mistrzów)


Nie wysilaj się. (praktykowanie uważności to tylko bycie, nicnierobienie, nie ma innego celu tylko bycie 

samym sobą w bieżącej chwili, nie wyznaczaj żadnego celu, bez wysiłku po prostu odczuwaj)


Akceptuj. (postrzegaj rzeczy, jakimi są w danej chwili, nie sprzeciwiaj się temu, co cię spotyka, nie 

zaprzeczaj, to są fakty, np. nadwaga albo palenie papierosów, akceptacja ta nie oznacza bierności ani braku 

zasad)


Odpuść sobie. (tylko obserwuj, pozwól pojawiać się myślom i emocjom, nie podążaj za nimi, nie zatrzymuj 

niczego, niech wszystko łagodnie płynie)


Jak to robić?

Zanim zaczniesz dzień, popatrz przez chwilę przez okno i poczuj, że oddychasz.
Pierwszą poranną herbatę lub kawę pij powoli, bez pospiechu.
Myj uważnie ręce (albo zęby).
Zanim wyjdziesz do pracy, żegnaj się uważnie z domownikami (lub z kotem) – przytul, popatrz w oczy.
Zanim odbierzesz telefon, weź głęboki wdech.
W pracy nastaw sobie budzik co 1 h i świadomie oddychaj przez chwilę.
Idź uważnie do windy lub do samochodu (poczuj stopy).

Podstawowe techniki Uważności – Mindfulness:

Świadomość ciała (skanowanie ciała – body scan)


Świadome oddychanie (doświadczanie oddechu – awareness of breathing)


Mindful joga (uważna praca z ciałem – mindful movement)


Medytacja (bycie świadomym obecnej chwili – choiceless awareness)


Medytacja w ruchu (świadome chodzenie – mindful movement)

 Mindful eating- Technika uważnego jedzenia







.. rozjerzyj się... otwórz oczy... 

.... rozejrzyj się... 

... tyle rzeczy... można tutaj dostrzec... 






Mindfull - to życie z umiejętnością docenienia każdej trwającej chwili, sekundy, w której jesteśmy- to pełna świadomość wykonywanych czynności takich jak jedzenie, praca, czytanie, rozmowa z kimś. We wszystkim jesteśmy na 100%. KONIEC z automatem. KONIEC z życiem jak roboty, z byciem zaprogramowanym. Z bezmyślnym wykonywaniem zwykłaych czynności, z pośpiechem i czekaniem na lepsze jutro(po przecież już za chwilę będę w domu, już jutro weekend, za tydzien święta a za kilka miesięcy wakacje)!
Przecież wszystko co mamy to ta CHWILA, poczujmy jej smak, zapach, wsłuchajmy się w Nasze reakcje, obserwujmy je oraz otoczenia w którym się znajdujemy. Wyłapmy wszystkie bodźce, które w tym momencie do Nas docieraja. Odnajdzmy w sobie tą pierwotną radość z samego faktu bycia, życia, jestestwa. CELEBRUJMY TERAŹNIEJSZOŚĆ!!!!:)



Dziękuję i pozdrawiam

piątek, 15 marca 2013

Coś praktycznego


Na jednej ze stron internetowych znalazłam interesujący artykuł:


Przeciętnie spożywamy 3 – 5 posiłków w ciągu dnia. Czynimy to dzień po dniu całe życie. Ciągle słyszymy, aby zważać na to, co przyjmujemy do swojego wnętrza, do siebie. Nie chodzi tylko o jakość Naszych myśli, emocji, chodzi też o jakość posiłków, którymi karmimy Nasze ciała.

Chcę zwrócić uwagę na to jak ważna jest atmosfera, w której powstaje posiłek. 

Słowo „posiłek” – sięgamy po niego w celu zasilenia siebie, przyjmujemy go dosłownie ” po siłę.”

Obserwowałam dzisiaj rano bliską mi osobę, która piekła rogale dla całej rodziny. Panie wiedza ile to „roboty” z takim drożdżowymi rogalami. Starsza dama kszątała się po kuchni, widać było na jej twarzy zmęczenie, napięcie, kropelki potu perliły się na jej czole, spieszyła się, była zdenerwowana, i wściekła – całe zadanie troszkę ją przerosło.
Zamiast radosnych okrzyków, podśpiewywań i przyjemnej krzątaniny jedyne co słyszałam to rzucane pełnym zniecierpliwienia głosem szybkie komendy, pełne umęczenia westchnienia oraz inwokacje do „wszystkich świętych”, o to aby to całe „cudowne” przedsięwzięcie dobiegło wreszcie końca.
W pewnym momencie zobaczyłam płynące od tej istoty energie , płynęły one wartkim strumieniem wprost do „robiących się” rogalików. Westchnienia przybrały obraz ciężkich, oblepiających częstotliwości z obszaru szarości. Stałam zachwycona swoim odkryciem, a jednocześnie przerażona, uświadomiwszy sobie jakie konsekwencje zdrowotne, „energetyczne” można będzie odczuć po spożyciu owych „zachęcająco” wyglądających rogalików. Niestety nie tylko na drożdżach rosły owe pyszności i nie tylko słodki ser i wiśniowe konfitury stanowiły ich nadzienie. Były to powolnie tykające „bomby zegarowe”, takie ze spóźnionym zapłonem.
Po jaką „siłę” sięgamy kiedy spożywamy przyrządzony w takiej atmosferze posiłek ?
Ważnym jest nie tylko to co jemy, w jakich ilościach jemy, ale też kto i w jakim nastroju , z jakim nastawieniem przygotowywał posiłek.
W obecnych czasach wiele młodych, pracujących i zagonionych kobiet, młodych mam skwapliwie korzysta z pomocy ( mamy, teściowej, babci, cioci czy jeszcze kogoś innego) w przygotowywaniu posiłków dla swych ukochanych, malutkich pociech lub całej rodziny. Zachęcam do przeprowadzenia eksperymentu: obserwujcie osobę, która codziennie przyrządza dla was posiłki …. możecie być bardzo zdziwione lub zdziwieni.
Czasami lepiej jest nie zjeść i będzie to z większym dla nas pożytkiem niż jeść specjały nadziewane napięciem, zniecierpliwieniem i zmęczeniem innych osób, które czynią to z obowiązku a nie z miłości.
Oto kilka wskazówek, które dobrze byłoby zastosować przed i w trakcie przygotowywania posiłków, aby to co jemy dodawało nam sił, a nie wręcz odwrotnie odbierało:

1. Przed zabraniem się do gotowania usiądź choć na 5 minut, wycisz się, zrelaksuj, weź 20 połączonych oddechów lub zastosuj inna dla ciebie skuteczną technikę relaksu ciała i umysłu.

2. Przebierz się w strój, w którym możesz sobie pozwolić na „zachlapanie, poplamienie.”. Chodzi o to, aby porzucić kontrolę i czujność związaną z możliwością ubrudzenia stroju – taka kontrola rodzi napięcie co skutkuje niezadowolenie.

3. Włącz miłą dla twych uszu muzykę, aby inspirowała i prowadziła Cię podczas wszystkich czynności. Jeżeli masz ochotę śpiewaj i tańcz to z pewnością nie obniży wibracji posiłku, który właśnie przygotowujesz, a wręcz odwrotnie wzbogaci go wysokimi częstotliwościami i płynnym ruchem. Możesz swobodnie eksperymentować świadomie wybierając podczas gotowania ulubioną muzykę, osoby dla której gotujesz strawę.

4. Przez cały czas bądź uważna/y i skupiona/y na tym co robisz, nie chodzi o napięcie ale beznapięciową obecność tu i teraz. Unikniesz wtedy wszelkich skaleczeń, zadrapań, oparzeń, przesoleń, przypaleń.

5. Pomyśl o osobach dla których przyrządzasz jedzenie, pomyśl o każdej z nich przez chwilkę, zamknij oczy, poczuj czego ta osoba teraz najbardziej potrzebuje i przekaz tą wibrację, energię pożywieniu które dla niej przygotowujesz. To jakby mentalne przyprawianie potraw. Fizycznie stosujesz różne smaki, tworząc wspaniałe kompozycje, dodajesz sól, bazylię, majeranek, kminek, oregano itd. Tym razem dodaj jeszcze wibrację uśmiechu, spokoju, radości, ruchu, szybkości, zdecydowania itd. Co komu potrzeba w danym dniu, w tej chwili.

6Jeśli to tylko możliwe staraj się używać jako narzędzi np., do mieszania, próbowania własnych dłoni – to poprzez nie przekazujesz wiele wspaniałych częstotliwości, to one, a nie łyżka są „żywe”.

7. Jeśli czujesz się źle, osłabiona/y , przygnębiona/y, a krótki relaks nie pomaga – zdobądź się na to, aby nie przygotowywać posiłku dla siebie i innych – martwy a nawet powiedziałabym skażony posiłek nie przyniesie nikomu korzyści, może jedynie osłabić.

8. Unikaj pośpiechu, daj sobie czas. Bądź świadoma/y, że to co w tej chwili robisz to przygotowujesz strawe dla ciała zgodnie z zasadą: „Mens sana in corpore sano”.



Ewa Lalita Kałuska








Dziękuję i pozdrawiam:)

niedziela, 24 lutego 2013

Umiejętność


John Gardner o sensie życia pisał tak:


Sens życia nie jest czymś, co znajdujesz, tak jak się znajduje rozwiązanie zagadki albo wygrywa los na loterii. 
Sens życia jest czymś, co musisz sobie sam w życiu wypracować. Wyprowadzasz go z własnej przeszłości, z własnych uniesień i załamań, z tych doświadczeń człowieczeństwa, których sam doznałeś, z własnego talentu i zdolności rozumienia, z wartości, które wyznajesz, ze spraw i ludzi darzonych Twoją miłością, z wartości, dla których gotów jesteś zdobyć się na poświęcenie. 
Składniki sensu życia rozsiane są wokół Ciebie. Jesteś jedyną osobą, zdolną zebrać je w całość tak, by nadały treść Twej egzystencji. 
Oby Twoje życie było godne i wypełnione treścią. Jeśli takim będzie, bilans sukcesów i porażek życiowych przestanie mieć tak decydujące znaczenie.









Żyjemy w czasie egzystencjalnej próżni. Każdy może nabyć umiejętność odkrycia sensu dla siebie... sensu niepowtarzalnego, unikalnego. Sensu życia, celu, który nadaje kierunek, daje wolność i szczęście. Na co więc czekać?










Dziekuję i pozdrawiam

środa, 20 lutego 2013

Sens


Znalezione kilka lat temu gdzieś w sieci:


Rozmowa Człowieka z Przyjacielem:

 " -Dzisiaj zgubiłem swoje człowieczeństwo. Zapytasz dlaczego, mój drogi przyjacielu?!

Dlatego, że zgubiłem sens w życiu.

Dlatego, że nie odnalazłem szczęścia.

Dlatego, że nie dałem szczęścia innym.

Dlatego, że czyjeś oczy przeze mnie płakały.

Dlatego, że moje myśli ,w wirze życia, gdzieś się zagubiły.

Dlatego, że gardziłem ludźmi.

Dlatego, że moje serce zamieniło się w kamień.

Dlatego, że za dużo brałem a za mało dawałem od siebie.

Dlatego, że nie potrafiłem odnaleźć piękna w świecie.

Dlatego, że moje oczy patrzyły, ale nie widziały.

Dlatego, że nie potrafiłem kochać.

 Dlatego, że człowieczeństwo było tylko cienką powłoką bestii- mojego umysłu zniewolonego przez świat.

- Mój drogi przyjacielu, czas mi umierać. Teraz, gdy leżę na łożu śmierci, wiem że moje człowieczeństwo utraciłem już dawno. Powiesz pewnie, mój drogi, młody Przyjacielu:- Mylisz się! Przecież żyłeś, myślałeś, starałeś się być dobry, nie życzyłeś nikomu źle. Jesteś człowiekiem, nie straciłeś człowieczeństwa! -
 Myślisz, Przyjacielu, że to wystarczy?! Czy nie podałem Ci wystarczająco wielu powodów do udowodnienia tego, że człowieczeństwo zgubiłem?! Czy nie widzisz, że już jestem stracony?! Już niczego nie naprawię! Zagubiłem swoją ludzką wrażliwość, swoją niezmierzoną chęć życia...Bo widzisz, mój przyjacielu byłem sam. Ludzi opuściłem, żeby móc być "wolnym" jak ptak...ale nie pamiętałem, że wolność polega na cieszeniu się każdą chwilą...Przyjacielu żegnaj. Nie popełniaj moich błędów! Żyj, najpiękniej jak potrafisz żyć. Ciesz się tym co masz...a masz to co najpiękniejsze: wiele lat przed sobą i wielu ludzi na swojej drodze. Nie zaprzepaść tej szansy. Szansy życia!...Żegnaj...
Po tych słowach Człowiek umarł, a Przyjaciel powiedział:
 "Jego człowieczeństwo wcale nie zanikło...on po prostu o nim zapomniał...zapomniał, jak to pięknie jest ŻYĆ"










"Jak linie papilarne, unikalna każda z sekund 
I nakarmię nimi garści póki starczy oddechu
I nawet gdybym nigdy miał nie zrozumieć sensu 
Dzisiaj dziękuję za ten dar, bo to coś więcej"





Dziękuję i pozdrawiam

poniedziałek, 11 lutego 2013

Świadomość


Czym jest ŚWIADOMOŚĆ?

  Jest ona identyfikatorem duchowej tożsamości człowieka. Cały ewolucyjny dorobek indywidualnego, ludzkiego "JA" zapisany jest w ciele duchowym, zwanym tez ciałem przyczynowym. Dusza, wstępując w ciało fizyczne, rozpoczyna niezwykle znaczący, ale jednocześnie bardzo trudny etap nauki. Towarzyszą jej w tym procesie nieustannie -subtelne ciała emocjonalne i mentalne. Na Ziemi poziom świadomości duchowej wyraża się poprzez światopogląd, z którego wynika określony sposób bycia. Bycie oczytanym czy oświeconym duchowo, wcale jeszcze nie świadczy o dojrzałości duchowej. Rozwój duchowy zaczyna się wtedy, kiedy umiemy odnieść do życia to, o czym czytaliśmy (źródło wiedzy), kiedy potrafimy zapanować nad myślami, nie gromadzimy urazów, nie dajemy się ponieść emocjom, nie oceniamy ludzi i zjawisk.
Duchowość  człowieka rożni się miedzy sobą, kształtując określoną hierarchie poziomów świadomości. Jest ich siedem. Pola myśli - szczególnie u osób pracujących nad swoją świadomością - bardzo często sięgają siódmego poziomu, podczas gdy inne ciała subtelne znajdują się jeszcze na piątym lub szóstym poziomie. Faktyczny stan świadomości najbardziej realnie odzwierciedla się w wartościach etyczno-moralnych, wyrażanych w codziennym zachowaniu, sposobie bycia. Od czasu do czasu prawie u każdego pojawiają się stare wzorce zachowań, odpowiadające niższym poziomom. Tego typu nawroty należy przyjąć jako wypływanie na powierzchnie ostatnich osadów, pochodzących z niższej fazy rozwoju. 

PRAWDZIWA DROGA OTWIERA SIĘ DOPIERO NA PIĄTYM POZIOMIE,  PONIŻEJ DOKONUJE SIĘ JEDYNIE PRZEBUDZENIE. 

*Pozwoliłam sobie w dalszej części zmienić słowo: POZIOM na ETAP gdyż w mowie potocznej wydaje mi się, że słowo POZIOM może mieć wydźwięk negatywny









Siedem etapów świadomości


Pierwszy etap świadomości
Człowiek żyje nieświadomie – zdany na zrządzenia losu 
Wszystko co niezbędne do życia pochodzi z potrzeb EGO lub ze zwierzęcego popędu. Nie ma tutaj czegoś takiego jak kompleksowe powiązania i długoterminowe konsekwencje działań. Najważniejsze się priorytety egocentryczne:Dobre jest to, co w danej chwili przynosi korzyści Brak wyższych idei-zajmowanie się byle czym dla zabicia czasu. Prymitywizm staje się tutaj normą. Najważniejsze jest bieżące zaspokajanie potrzeb bez jakiejś głębszej motywacji. Zachowania, które są również charakterystyczne dla pierwszego etapu - to takie zachowania, których skutkiem jest zaakceptowanie przez grupę np wspólne pijaństwo. 

Partnerstwo: Mój partner powinien zaspokajać moje zachcianki i potrzeby!


Drugi etap świadomości
Stan zamroczenia – sposób bycia stoi pod znakiem zapytania

Najczęściej spotykany. Spełnienie życiowych oczekiwań uzależnione jest od spełnienia towarzyskich norm i zobowiązań, które są najważniejsze. Jest to najwyższa forma uzależnienia od ludzi. To ludzie kierują takim człowiekiem a jemu to nie przeszkadza lub przeszkadza w stopniu minimalnym. Obowiązuje jedno kryterium: "wszyscy tak robią" 
Najważniejsze są cele materialistyczne wynikające z EGO: To, co dyktuje grupowa świadomość, musi być właściwe! Nie może być inaczej!
Uleganie ogółowi powoduje uległość charakteru. Człowiek całkowicie podporządkowuje się otoczeniu w jakim przebywa, wszystko przyjmuje bezkrytycznie.

Partnerstwo: ukierunkowanie na osobiste dopełnienie. Materializm partnera staje się coraz wyraźniejszy. Partner traktowany jest instrumentalnie. Coś za coś!
Trzeci etap świadomości
Uświadomienie w życiu uczuciowym – na czoło wysuwa się aspekt emocjonalny

Ego zauważa istnienie rezonansu społecznego, ale nadal ważna jest chęć zachowania określonej pozycji społecznej. Ważne jest aby być kimś. Zbiorowe i tchórzliwe wzorce wywierają więc duży wpływ na osobowość. Ważne staje się pochodzenie.Na tym etapie odczuwa się satysfakcję z własnych umiejętności, zdolności i inteligencji, z osiągnięć intelektualnych. Tu poszukuje się sposobów naprawy świata przez dostosowanie go (nagięcie) do prawd naukowych lub do zaleceń ksiąg objawionych.  Indywidualne Ego zaczyna walczyć tworząc swoje własne wzorce zachowań. Pojawia się podświadome poczucie winy. Ważne są kariera, sukces zawodowy, uznanie. Wszystkie działania nakierowane są na te cele. Identyfikacja z otoczeniem pojawia się praktycznie z automatu i nie ułatwia to analizy i zmiany własnego zachowania.

Partnerstwo: Pojawia się emocjonalne podejście do partnera. Wybór podyktowany jest współbrzmieniem uczuciowym. Jednak panuje zbytnie przywiązanie i wieszanie się sobie na szyi. Związki takie mogą szybko upaść. Może pojawić się niechęć, agresja a nawet nienawiść


Czwarty etap świadomości
Uświadomienie na płaszczyźnie mentalnej


Pojawia się głód wiedzy, potrzeba czegoś nowego, poznawania, odkrywania. Ważna staje się wiedza duchowa a nie mentalna (na poziomie myślenia). Pojawiają się pytania ideologiczne, a krytyczne ich zastosowanie pozwala uwolnić się od myślenia kolektywnego. Pojawiają się rozterki na temat: Kto ma rację? Ja czy oni? To pierwszy krok do własnych odczuć etyczno-moralnych, niezwiązanych z normami otoczenia. Na znaczeniu tracą przymusy religijne, ideologie, kolektywne przytakiwanie ogółowi. Pojawia się indywidualne rezonowanie wiedzy wewnątrz JA. Odkrywamy prawa Karmy (czyli prawa przyczyny i skutku)

Partnerstwo: Ważna jest duchowość. Decyduje zgodność mentalna, jeśli jej nie ma pojawia się chęć rozstania. Ważny jest podobny poziom inteligencji, pomagający we wzajemnym słuchaniu się bez wartościowania zachować, ale z tolerancja i ciążeniem do siebie.



Umysł, działając na etapach 1 - 4 chciałby wszystko zamknąć, uporządkować, gdyż sam jest zamknięty (a zatem i ograniczony). Natomiast od etapu 5 - 7 rozciąga się sfera postępującej wolności. Nie można o nich nic rozsądnego powiedzieć, choć można w medytacji "wysłać" tam swą świadomość, która powróci obdarzona łaskami.

Piąty etap świadomości
Przebudzenie sił metafizycznych

Zostaje odkryta i wcielana w życie siła duchowa. Następuje poznanie mechanizmów funkcjonowania człowieka: Dzięki sile myśli i sile duchowej świadomości ja sam stwarzam swoją rzeczywistość! Poznajemy moc oddziaływania na środowisko i na planetę w sferze mentalnej. Osobowość ludzka ma pełnię kontroli nad niższym JA, nad siłą myśli, uczuć i samowolnym działaniem
Człowiek wycofuje się z dotychczasowych, tradycyjnych związków i powiązań politycznych i religijnych. Osiąga wolność słowa, uwalnia się od wydawania wyroków, ocen i wartościowania. Staje się wolny. Przejściowo jest to droga w samotność. Jest to czas na refleksję filozoficzną, poszukiwanie głębszej prawdy o dokonywanie cennych spostrzeżeń: Zbieram to, co posiałem!
Oznaka tego poziomu jest uznanie, że wszystkie istoty są równe: Duchowi bracia zwierzęta muszą być bezwarunkowo respektowani! Pojawia się prawdziwa moralność, która człowiek się kieruje. Tutaj kończy się oddziaływanie skutków karmy. Otwiera się droga w suwerenność.

Partnerstwo: Szukamy najwyższego współbrzmienia duchowego. Tracą ważność wcześniejsze priorytety. Jednak udaje się to tylko nielicznym


Szósty etap świadomości
Uniwersalna miłość

Osoba na rym poziomie świadomości staje się instancją duchową. Jej aura wykracza poza ziemski wymiar. Liczy się bycie, a nie czynienie! Ważne, że JESTEM, a nie KIM JESTEM!
Osoba dopuszcza do głosu naturalne procesy, pozwala na dzianie się. Zaprzestaje walk. Ego działa tylko w fizyczności. Istnieniem kieruje w pełni dojrzała, najwyższa duchowa siła sprawcza. Wszystko staje się jednym. Osoba taka staje się autorytetem dla innych. Odczuwa jedność ze wszystkim komunikuje się ze światem roślin, zwierząt i kryształów: Wszystko jest możliwe! 
Pojawia się zdolność urzeczywistniania wizji i marzeń. Jest to etap przejściowy w którym coraz bardziej objawia się boskie źródło. Tutaj kończy się cykl reinkarnacyjny. Wibracja osoby pozwala łączyć się ze wszystkim i wszystkimi. Świadomie komunikuje się ona mentalnie z wyższymi istotami. Kończy się proces dojrzewania w czasie i przestrzeni. Zamyka się cykl dojrzewania ziemskiego. Obecnie na ziemi każdy w bardzo krótkim czasie może szybko zwiększyć poziom świadomości.


Partnerstwo: nie ma wewnętrznych przymusów i uzależnień, nie ma własności prywatnej i osobistych zobowiązań. Pełna dobrowolność i czynienie dla dobra drugiej osoby. Pojawia się rodzicielska dobroć, czyli najwyższy aspekt matczyno-ojcowskiej mądrości boskiego Źródła.


Siódmy etap świadomości
Mistyczne zjednoczenie

Proces zjednoczenie bytu ze wszystkim wchodzi teraz w fazę urzeczywistnienia. Tak rodzi się nowy bóg na ziemi. Teraz manifestuje się boska świadomość. Tutaj pojawia się pojęcie proroka i mistrza duchowego. Nie ma już rozgraniczeń między wewnętrznym i zewnętrznym światem. Wszystkie rozgraniczenia pomiędzy zewnętrznym a wewnętrznym światem przestają istnieć. Przestają oddziaływać prawa materii. Wędrówka pomiędzy światem zewnętrznym a wewnętrznym nie sprawia jej kłopotów. Osoba ta nie musi doświadczać polaryzacji ciężkiej, ziemskiej materii na własnym ciele, ponieważ zgłębiła już wszystkie bieguny wyzwań i sprzeczności. Wybór należy do niej: CZY, KIEDY, GDZIE i W KIM zechce inkarnować się w świecie gęstej materii jako awatar. Siódmy poziom świadomości objawia się na Ziemi w minimalnych promilach, ale pod koniec epoki CZASU na Ziemi pojawi się wiele Wysokich Istot z siódmej płaszczyzny Bytu. Wszystkie osoby, które poruszają się na szóstym poziomie świadomości, mogą się spodziewać, że w końcu cyklu CZASU, w 2012 roku, osiągną poziom siódmy.

Partnerstwo: wszyscy Ci, którzy wznieśli się do tego etapu, wydostają się spod oddziaływań biegunów strachu i miłości. Duchowa harmonia, która ukazała się na szóstym poziomie, na siódmym doświadczana jest już jako swego rodzaju jedność żeńsko-męska.



Źródło:
fora internetowe
 H. Kotwicka "Ja jestem innym Ty"







Jak nawijał Sokół jeszcze z WWO "Swoją prawdę głoś -swoją prawdę szerz" postanowiłam przedstawić Wam informacje, które w jakiś sposób wpłynęły na mnie a, które niedawno pokazała mi znajoma -siedząca w sprawach duchowych baardzo długi czas. 

Mam nadzieje, że i dla Was będzie to coś inspirującego. Kiedy juz określimy swój poziom świadomości(A NIE JEST ISTOTNE NA JAKIM JESTEŚMY-GDYŻ ZAWSZE MOŻEMY POPRZEZ ROZWÓJ I PROGRES WSZYSTKO ZMIENIĆ!!!) będziemy bogatsi o wiedzę na temat tego co Nami kieruje w życiu- a jest to wiedza niezbędna:)




Dziękuję i pozdrawiam