wtorek, 7 sierpnia 2012

Nie jestem dawno




Zawsze, kiedy wszystko się wali człowiek zadaje sobie miliony pytań: Dlaczego? Dlaczego spotyka to właśnie mnie? Jest ciężko, z roku na rok mam wrażenie, że jest coraz ciężej, nie tylko z perspektywy kryzysu na świecie, ale również z perspektywy kryzysu ludzkich dusz. Dziwne czasy nastały, miotają Nami niepokój o przyszłość i próba mobilizacji wszystkich sił by przetrwać dziś… Próbujemy dać z siebie wszystko, dla innych, by chociaż trochę bliskim było lżej. Są też i tacy, którzy martwią się tylko o siebie- egoiści, którzy patrzą tylko na swoje 4 litery, może Oni są zdrowsi, kto wie?

Jak często zdajemy sobie sprawę z własnej bezsilności? Z braku sił? Kiedy mamy ochotę po prostu odwrócić się plecami do świata i trwać w nicości? Każdy ma takie chwile. Blog miał być w odcieniu pozytywnych barw, lecz jak tu być hipokrytą? Jak pod niebiosa wychwalać piękno świata, kiedy życie sypie piachem prosto w oczy?

Człowiek idzie przez życie skupiony na czubku swego nosa, rzadko dostrzegając tragedie, które każdego dnia rozgrywają się dookoła. Wolimy trwać w błogiej nieświadomości, gdyż tak jest bezpieczniej i wygodniej. Brak świadomości równa się również z brakiem obowiązku brania odpowiedzialności. Wygoda! Dopiero, kiedy w Naszym życiu nagle coś się wali, nagle brakuje zdrowia, pieniędzy, szczęścia, uświadamiamy sobie w jakim zaślepieniu żyliśmy. Cóż za niewdzięczność, cóż za bezmyślność towarzyszy Nam każdego dnia…

Dlaczego nie potrafimy DOCENIĆ tego co mamy? Dlaczego dopiero po stracie uzmysławiamy sobie jak wiele posiadaliśmy? Dlaczego nie potrafimy dziękować Bogu, za każdy oddech, który dzięki cudownie skonstruowanym mechanizmom możemy zaczerpnąć bez udziału Naszej woli? Dlaczego nie potrafimy cieszyć się, że mamy dwie zdrowe i gotowe ręce do pracy, dwie sprawne i prawidłowo zbudowane nogi, które umożliwiają Nam poruszanie się? Fenomenalny mózg, dzięki któremu funkcjonujemy społecznie, mentalnie, biologicznie? Zdrowe narządy wewnętrzne, które w każdej sekundzie działają tak, by Nasz organizm funkcjonował optymalnie? Możliwość wyrażania własnych myśli i woli otwarcie bez ryzyka utraty zdrowia i życia? Prawdopodobnie pracę? Rodzinę? Dlaczego to wszystko umyka Nam i nie czerpiemy radości z tych darów od losu? Dlaczego dopiero jak zaczyna coś szwankować w idealnie stworzonym systemie neuronów, żył, komórek, uświadamiamy sobie jacy byliśmy szczęśliwi, jak wiele mieliśmy?

Samoświadomość.

Dostrzec prawdę. Uzmysłowić sobie, że nie jesteśmy samotną wyspą. Spojrzeć na drugiego człowieka z otwartą duszą, z gorącym sercem, powiedzieć dobre słowo, dodać otuchy, zrozumieć. 
Siedziałam dziś w przychodni. Spojrzałam na tych wszystkich schorowanych ludzi. Dotarło do mnie, że każdy, każdy człowiek ma troski i radości, może cierpieć lub odczuwać przyjemność. Może być szczęśliwy lub smutny. Nie jesteśmy w centrum wszechświata jako jednostka. Tworzymy świat wszyscy. Ktoś pomyśli: Banały, puste słowa, oczywiste jak to, że kiedyś umrzemy. Czy aby na pewno?



Znowu otworzyłem oczy i w gęstą lepką czerń 
ze łzami w oczach i ledwo łapiąc tlen 
plując potem krzyczałem że wiem 
jakby dzień po tej nocy miał być ostatnim dniem.
Mioush





Co byś zrobił gdyby został Ci jeden dzień życia? Jakbyś go wykorzystał? Gdyby miało nie być jutra…

Dlaczego nie potrafimy świadomie iść przez życie i cieszyć się każdą dobrą, szczęśliwą chwilą? Trwamy w przeszłości bojąc się dziś podejmować decyzje mające diametralne znaczenie dla przyszłości. Co więcej, właśnie martwiąc się o przyszłość zaharowujemy się na śmierć, by zdobyć kasę, prestiż, albo po prostu związać koniec z końcem.  Zaharowujemy to dobre słowo, bo my nie potrafimy już odpoczywać… Zabawne, nawet w opowieści o genezie świata, stwierdzono, ze jeden dzień w tygodniu należy odpocząć, co z tego, my ludzie XXI wieku jak cyborgi nie doceniamy wagi odpoczynku, do czasu…

Jesteśmy przemęczeni, zatroskani, mamy wory pod oczami i zatruty umysł. Życie z sekundy na sekundę komplikuje się coraz bardziej. Mimo to walczymy. Instynkt samozachowawczy jest wpisany w Nasze geny. Kiedy jednak rozpoznać, że należy spasować? Odpuścić i po prostu zająć się w końcu sobą,odpocząć?


 Zanim nie będzie za późno

Weź urlop, olej system, spakuj się i jedź

Przed siebie

Nie ważne z kim, nie ważne dokąd, nie ważne jak

Zrób coś zanim będzie za późno

Zanim stracisz coś najcenniejszego co masz


Z D R O W I E





Pozdrawiam i dziękuję
I życzcie mi zdrowia