piątek, 4 maja 2012

PASJA


Czasem przypadkowe spotkanie, przypadkowa rozmowa, która trwa kilka minut potrafi zainspirować do pewnych przemyśleń.

Wczoraj w pracy coś takiego właśnie mi się przytrafiło. Podczas wykonywania masażu pewnej przemiłej starszej Pani, miałam okazje porozmawiać z Nią. O życiu. Pani ta, energiczna emerytka z wieloma schorzeniami  opowiadała, że mieszka na wsi, nie ma zajęcia, nudzi się i czuje samotna. W jej życiu zawsze brakowało PASJI.  Jako dziewczynka uwielbiała malować, chodziła nawet do szkoły, gdzie mogła ćwiczyć umiejętności artystyczne. Później przestała. Mówiła , że przez całe życie gdzieś tam w Jej wnętrzu przewijała się tęsknota za malowaniem, lecz właśnie jak to przeważnie bywa, codzienność zmusiła ją do rezygnacji z marzeń i zamiast artystką została ławnikiem sądowym. Malowanie wracało i odchodziło, zawsze szukała kontaktu z osobami z duszą artystyczną, uwielbiała galerie sztuki, wernisaże. Wszystko to zawsze było gdzieś obok, lecz ona sama nigdy później  nie chwyciła za pędzel. Bała się. Uważała, że nie ma talentu, nie ma możliwości, nie jest na czasie z materiałami, których się używa. W jej oczach dostrzegłam smutek, myślę, że miała poczucie poniekąd zmarnowanego czasu. Strach sparaliżował marzenie.
 Powiedziałam wtedy do Niej, czy wie, że teraz jest masa kursów, na które uczęszczają ludzie w różnym wieku. Można tam naprawdę wiele się nauczyć i jest to coś, co wypełni czas i pozwoli poznać nowych ludzi. Ona na chwilę zamilkła, spojrzała na mnie i powiedziała: „Właśnie! Kursy! Dlaczego ja wcześniej o tym nie pomyślałam?” Na jej twarzy zagościł uśmiech. Kiedy już kończyłyśmy, Ona spojrzała na mnie i powiedziała: „Dziękuję Pani, poszukam kursów w mojej okolicy i w końcu zacznę realizować swoje marzenia!”
Historia ta brzmi może zbyt idealistycznie, ale zapewniam Was, wydarzyła się naprawdę- wczoraj:) Nie wiem na ile Pani ta- zrobi jak powiedziała, ale uwierzcie, dostrzegłam w Niej coś nowego, jakąś iskierkę w oku, która być może nada Jej życiu nowy sens:) I nie chodzi o to czy to moja zasługa. Po prostu myślę, że działa to w ten sposób, że musimy sami usłyszeć  na głos własne myśli- by je sobie tak naprawdę uświadomić.




Czym jest PASJA? Zamiłowaniem do pewnego działania, które sprawia Nam radość, daje poczucie szczęścia i satysfakcję.

Są ludzie, którzy można powiedzieć rodzą się z pasją-od najmłodszych lat ćwiczą np. uprawiają sporty, grają na instrumentach, tańczą. Czasem bierze się to z inicjatywy rodziców, którzy zaszczepiają bakcyla u swych pociech, czasem dziecko samo przejawia chęć do zapisania się na zajęcia np. z gimnastyki artystycznej albo gry na skrzypcach a potem już płynie…

Niektórzy dostrzegają pasję przypadkiem, kiedy mają już to naście lat i próbują doświadczyć tego, co wydaje im się ciekawe. Tak było np. ze mną. Poszłam śladem czegoś, co wydawało mi się interesujące i w tym już zostałam:)

Jeszcze inni gdzieś tam głęboko w środku czują co mogłoby ich całkiem pochłonąć, ale z różnych powodów(najczęściej praktycznych, jak nasza bohaterka)rezygnują z tego i idą w kierunku czegoś co z pozoru da lepsze pieniądze lub jest bardziej akceptowalne przez otoczenie. W tym wypadku są dwie opcje. Albo po krótkim czasie pasja sama do nich wróci ze zdwojoną siłą i stanie się receptą na życie, albo będą męczyć się robiąc wszystko inne . Życie bez pasji jest życiem pustym. Tak myślę.

Nie twierdzę też, że pasja musi być zarobkiem na życie. Nie zawsze da się to pogodzić. Jeśli Nasza praca jest również Naszą pasją, jest to wielkie szczęście. Równie dobrze jest, kiedy pasją zajmujemy się w czasie wolnym. Wtedy też zachowana jest równowaga. Najgorszym wypadkiem jest chyba nienawiść do swojej pracy i brak pasji, która pozwalałaby się oderwać od szarej codzienności.



Pasja pozwala uwierzyć w siebie, dodaje poczucia własnej wartości i sprawia, że dla innych wydajemy  się bardziej interesujący. Sądzę jednak,  że nie da się jej na siłę znaleźć.  Jeśli czujemy się zagubieni i „odpatrujemy” zainteresowania innych - zakończy się to fiaskiem. Pasja bowiem przychodzi niespodziewanie, jest z nią tak samo jak z zakochaniem. Spada nagle jak piorun z jasnego nieba, bądź zakochujemy się stopniowo poprzez spędzony z nią czas:) Każdy ma inaczej, bo wszyscy jesteśmy inni. Jeśli mamy pasję, życie nabiera sensu. Jeśli jej nadal nie znaleźliśmy- mamy okazję doświadczać i próbować. Warto iść za swoją intuicją. Podoba Ci się gra na pianinie? Spróbuj- weź kilka lekcji. Marzysz o pisaniu lub wyrażeniu siebie poprzez ciekawe stylizacje? Zakładaj bloga:) Najważniejsze jest podejmowanie prób. Nie można liczyć na to, że pewnego dnia obudzimy się z pasją i całym szeregiem umiejętności niezbędnych do jej wykonywania:) Cała zabawa jest właśnie w radości z doświadczania, z cieszenia się chwilą, kiedy coś, co zaczynamy robić- daje Nam pozytywną energię.
Wszystko jest możliwe. Wiek nie gra roli, gra ją natomiast zapał i motywacja. One dają siłę z, której może powstać coś- co zupełnie przewróci życie do góry nogami.



Każdemu życzę tego, aby znalazł PASJĘ, by mógł realizować się w działaniu. By praca, którą wykonuje wynikała z zamiłowania, by dawała radość i motywację:) Wtedy jesteśmy w stanie wszystko przetrwać:)

Zapraszam do posłuchania kawałka, który mówi właśnie o tym:) 







Pozdrawiam i dziękuję:)




3 komentarze:

  1. Święte słowa.. I ja również życzę każdemu, aby odnalazł swoją pasję, a co więcej czerpał z tego radość. Świetna sprawa! ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja ciągle szukam swojej pasji :) świetnie napisany tekst :) pozdrwiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pasja to coś co kryje się pod naszymi stopami, jest to tak wszelakie działanie, że zwykłe bieganie może się tym stać, czytanie książek, czy krzyżykowe wyszywanie obrazków. Jakkolwiek jest to coś co ubarwia nasze życie w sposób diametralny i nieodwracalny. Coś co daje spokój duszy, i pozwala ludziom zainteresować się nami poprzez działania w tym czymś, co kochamy. Życzę każdemu odnalezienia się w świecie, i znalezienia tego czegoś w czym czuje się najlepiej i przy robieniu tego będzie wkładał serce. : - )

    OdpowiedzUsuń